Samolotem, statkiem, pociągiem przez całą Polskę w jeden dzień!

tytul

Czy da się wypróbować wszystkie rodzaje środków transportu dalekiego w jeden dzień? Pojechać autostradą, polecieć samolotem, popłynąć statkiem, pojechać pociągiem przez całą Polskę w kilkanaście godzin? Dla naszych logistyków nie ma rzeczy niemożliwych. 12 kwietnia uczniowie klasy pierwszej o profilu logistycznym i mundurowym naszej szkoły wraz z nauczycielem przedmiotów zawodowych Adamem Kosobuckim podjęli się tego wyzwania. Wyprawa zaczęła się już w nocy. Wyruszyliśmy o godz. 3 naszym szkolnym wesołym busikiem, aby po dwóch godzinach dotrzeć na wrocławskie lotnisko. Zapoznaliśmy się ze wszystkimi procedurami panującymi w porcie lotniczym, przeszliśmy drobiazgową kontrolę bezpieczeństwa i wskoczyliśmy do wielkiego Boeinga, który z prędkością ponad 800 km/godz.; w godzinkę przeniósł nas nad morze. Przepiękna pogoda pozwoliła nam z okien samolotu podziwiać przepiękne widoki wczesnowiosennej Polski: malutkie (z tej wysokości) jak wstążeczki rzeki, poszarpane przez lodowiec Pojezierze z błyszczącymi plamkami jezior, niezwykły wschód słońca i puszyste jak cukrowa wata chmurki. Potem miękkie lądowanie w Gdańsku, i wizyta w położonym u ujścia jednej z odnóg Wisły, Kaszubskim Dywizjonie Straży Granicznej. To jednostka powołana do ochrony naszych morskich granic. Weszliśmy na pokład kilku jednostek pływających, wykorzystywanych do realizacji zadań na morzu. Siedliśmy za sterami, zobaczyliśmy pokładowe radary, sonary i środki łączności. Dowiedzieliśmy się jak wygląda życie na morzu, oraz co to jest koja, mesa i rufa. Dywizjon położony jest w okolicach pomnika Bohaterów Westerplatte. Oczywiście musieliśmy tam być. Poznaliśmy historię heroicznej obrony tego strategicznego miejsca we wrześniu 1939r. i statkiem Żeglugi Gdańskiej popłynęliśmy do przepięknego starego miasta. Po drodze logistycy zobaczyli urządzenia portowe i stoczniowe: statki, suche doki, potężny asortyment dźwigów, suwnic, kontenerów … czego tam nie było. Potem zwiedzanie starówki: obowiązkowa wizyta przy fontannie Neptuna, gdańskim dźwigu, i górującej na miastem Bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Trochę czasu wolnego i o godz. 16 już wygodnie siedzieliśmy w pociągu PKP Inter City. W wesołej atmosferze 6 godzin podróży do Wrocławia minęło nam jak z bicza trzasnął. Udało się! Wróciliśmy do domu już po północy zmęczeni, ale pełni wrażeń i zapału na kolejne wyzwania. Już snujemy wizje kolejnych wyjazdów!

Galeria zdjęć